Adoptować czy nabyć? Jakich zwrotów używamy, mówiąc o zwierzętach?

Adoptować czy nabyć? Jakich zwrotów używamy, mówiąc o zwierzętach?
https://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,26811597,inowroclawski-radny-pis-przeciw-adopcji-zwierzat-lepsze.html

Radny stwierdził, że słowo "adopcja" powinno zostać... wykasowane i zastąpione innym. Dopiero wtedy zagłosuje za przyjęciem uchwały, która miała na celu walkę z bezdomnością zwierząt. Uchwała dotyczyła między innymi  obowiązku zapewnienia przez gminę miejsc w schronisku dla bezdomnych zwierząt, opiece nad wolno żyjącymi kotami, obligatoryjnej sterylizacji zwierząt w schronisku czy poszukiwaniu właścicieli dla zwierząt bezdomnych. Nic kontrowersyjnego, prawda...?

Jednak Tarczewski przekonuje, że słownikowo "adopcja" dotyczy tylko relacji człowieka z innym człowiekiem, a nie ze zwierzęciem. Proponuje stosowanie określeń "zbycie-nabycie". Ale co w tym temacie ma do powiedzenia... język polski?

Mateusz Adamczyk, socjolingwista i polonista, wskazuje, że słowniki zwyczajnie nie nadążają za zamianami w języku. "Adopcja" już od jakiegoś czasu łączy się ze zwierzętami. Adamczyk za przykład podaje wyrażenie "adopciny", które oznaczają rocznicę adopcji. Nasze podejście do zwierząt zmienia się, dlatego zmienia się też język, jakim posługujemy się, mówiąc o zwierzakach. Właśnie dlatego wielu i wiele z nas wzdryga się, kiedy słyszy, że zwierzę "zdechło", a nie "zmarło". Samo określenie "umierać" jeszcze do niedawna odnosiło się wyłącznie do człowieka.

A Wy, co o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzach!

Link do artykułu znajdziesz tutaj. Profil Mateusza na Instagramie znajdziesz tutaj.