Obowiązkowe czipowanie psów i kotów coraz bliżej. Co zmieni nowa ustawa?

Obowiązkowe czipowanie psów i kotów coraz bliżej. Co zmieni nowa ustawa?

Właściciele psów i kotów w Polsce muszą przygotować się na duże zmiany. Sejm przyjął poprawki do ustawy dotyczącej Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK), co oznacza, że obowiązkowe czipowanie zwierząt może już wkrótce stać się standardem w całym kraju. Nowe przepisy w założeniu mają pomóc w walce z bezdomnością zwierząt, usprawnić identyfikację pupili oraz ograniczyć działalność pseudohodowli.

Na czym polega nowy obowiązek?

Projekt ustawy zakłada obowiązkowe znakowanie i rejestrację psów oraz części kotów w centralnym systemie prowadzonym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Każde zwierzę otrzyma indywidualny numer identyfikacyjny zapisany w mikroczipie. Dane trafią do ogólnopolskiej bazy, do której dostęp będą miały m.in. służby publiczne, lekarze weterynarii i schroniska.

W praktyce oznacza to, że znalezienie właściciela zagubionego psa lub kota ma być znacznie łatwiejsze. System ma również umożliwić aktualizację danych kontaktowych czy zgłoszenie śmierci zwierzęcia przez właściciela.

Które zwierzęta obejmą nowe przepisy?

Zgodnie z przyjętymi poprawkami:

  • obowiązek czipowania obejmie wszystkie psy,
  • w przypadku kotów – zwierzęta posiadające właściciela, przebywające w schroniskach lub domach tymczasowych,
  • gminy będą mogły zdecydować o objęciu obowiązkiem także kotów wolno żyjących.

Nowe regulacje nie obejmą natomiast kotów wolno żyjących bytujących w gospodarstwach rolnych.

Dlaczego rząd wprowadza obowiązkowe czipowanie?

Głównym celem ustawy miałoby być ograniczenie problemu bezdomności zwierząt. Dzięki centralnemu rejestrowi łatwiejsze stałoby się ustalenie właściciela porzuconego lub zagubionego pupila. Mogłoby to również zmniejszyć koszty ponoszone przez samorządy na utrzymanie schronisk.

Nowe przepisy miałyby także utrudnić działalność nielegalnych hodowli i zwiększyć kontrolę nad handlem zwierzętami. W przyszłości system mógłby również przypominać właścicielom o obowiązkowych szczepieniach, np. przeciwko wściekliźnie.

MICHU - Podopieczny Stowarzyszenia Pomocy Zwierzętom "AZYL"

Czy będą kary za brak czipa?

Choć szczegóły dotyczące egzekwowania przepisów nadal są dopracowywane, media informują, że za brak wykonania obowiązków mogą grozić kary finansowe. W niektórych publikacjach pojawiają się informacje nawet o grzywnach do kilku tysięcy złotych.

Ile będzie kosztować czipowanie psa lub kota?

Według obecnych szacunków koszt wszczepienia mikroczipa oraz wpisu do rejestru może wynosić około 50 zł za każdą usługę. Koszt ma ponosić właściciel zwierzęcia.

Warto jednak pamiętać, że ceny mogą się różnić w zależności od gabinetu weterynaryjnego i regionu Polski.

Kiedy przepisy wejdą w życie?

Ustawa musi jeszcze przejść dalszy proces legislacyjny, jednak wszystko wskazuje na to, że obowiązkowe czipowanie stanie się rzeczywistością w najbliższych latach. Według pojawiających się informacji system ma być wdrażany stopniowo, a właściciele otrzymają czas na oznakowanie już posiadanych zwierząt.

Co warto zrobić już teraz?

Nawet zanim nowe przepisy zaczną obowiązywać, warto rozważyć zaczipowanie swojego pupila. Mikroczip znacząco zwiększa szansę na odnalezienie zwierzęcia w przypadku zaginięcia i jest standardem w wielu krajach Europy.

Kontrowersje

Nowe przepisy budzą dyskusje wśród organizacji prozwierzęcych, zajmujących się pomocą zwierzętom w potrzebie. Do głównych obaw należy konieczność poniesienia wysokich kosztów rejestracji zwierząt. 

Fundacje i stowarzyszenia alarmują, że nowe przepisy nakładają na nie drastyczne koszty. Organizacje przyjmują setki bezdomnych zwierząt rocznie – opłacenie czipowania i rejestracji dla każdego z nich drastycznie uszczupli ich budżety, które opierają się na darowiznach.

Organizacje podkreślają też, że samo czipowanie nie zatrzyma fali bezdomności. Ustawa nie wprowadza powszechnego, dofinansowanego z budżetu programu sterylizacji i kastracji zwierząt właścicielskich, co uznawane jest za fundamentalny błąd prewencyjny. 

Obawę budzi też długi czas wdrażania programu - system ma osiągnąć pełną funkcjonalność za kilka lat. Przedstawiciele środowiska prozwierzęcego podkreślają, że choć sama idea stworzenia centralnej bazy danych jest dobrym krokiem, to proponowany sposób jej wykonania budzi ich ogromny sprzeciw. Organizacje te wskazują przede wszystkim na przerzucenie kosztów na obywateli i fundacje, brak integracji z dotychczasowymi bazami oraz pominięcie kwestii przymusowej kastracji.

Źródła: infor.pl, next.gazeta.pl, money.pl

Psiak Michu, podopieczny Stowarzyszenia Pomocy Zwierzętom "AZYL" czeka na Twoją Wirtualną Adopcję - tutaj.