Nadchodzi przełom dla psów?

Nadchodzi przełom dla psów?

Jeszcze kilka lat temu widok psa przywiązanego do budy ciężkim łańcuchem był czymś powszechnym. Dziś coraz więcej osób mówi jasno: to nie tradycja, lecz cierpienie zwierząt. Sejm ponownie zajął się tzw. ustawą łańcuchową – projektem, który ma ograniczyć lub całkowicie zakazać stałego trzymania psów na łańcuchach. To temat, który od miesięcy budzi ogromne emocje zarówno wśród organizacji prozwierzęcych, jak i właścicieli czworonogów. I trudno się dziwić.

Łańcuch to nie życie

Pies jest zwierzęciem społecznym. Potrzebuje ruchu, kontaktu z człowiekiem, poczucia bezpieczeństwa i możliwości swobodnego eksplorowania otoczenia. Wielogodzinne, a często całodobowe życie na krótkim łańcuchu prowadzi do stresu, agresji, problemów zdrowotnych i psychicznego cierpienia.

Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt od lat alarmują, że wiele psów w Polsce nadal żyje w dramatycznych warunkach – bez odpowiedniego schronienia, w upale, mrozie i samotności. W uzasadnieniach projektów ustaw pojawiały się drastyczne opisy przypadków wrastających łańcuchów czy przymarzania metalowych uwięzi do ciała zwierząt.

Co zakłada nowa ustawa?

✅ Zakaz stałego trzymania psów na łańcuchach. Zwierzęta mają mieć zapewnioną możliwość swobodnego poruszania się.

✅ Określenie minimalnych warunków bytowych: w przypadku konieczności czasowego ograniczenia swobody psa przepisy określają minimalne wymiary kojców

✅ Zapewnienie budy, jeśli pies przebywa w nieogrzewanym pomieszczeniu lub kojcu

Społeczeństwo już wybrało

Zmienia się świadomość społeczna. Coraz więcej Polaków traktuje psy jak członków rodziny, a nie element gospodarstwa. Obywatelskie projekty dotyczące ochrony zwierząt zebrały setki tysięcy podpisów poparcia.

Ustawa nie weszła jeszcze w życie - czeka na Senat i podpis Prezydenta RP.